Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Myszolak

Myszolak

Nazywam je niebieskimi,

choć nie są niebem,

a brzegami pierzastych chmur 
niknących w turkusowych głębinach.

 

Mgliste, łagodne kontury
piętrzą się w moim zenicie,
i za każdym razem są inne, 
gdy tylko spojrzę do góry. 

 

Chcę podziwiać ich naturę,
nie rozpraszać mgielnych par,
błądzić w lnianych bielach,
nie nasycać siwych barw.

 

Choć gdy na mój widok

przysłania je miłosna źrenica,

wypełniają się światłocieniem.

 

Myślę wtedy - niebieskie! 
Wyraźnie widzę - są szare.
I szare są najpiękniejsze.

Myszolak

Myszolak

Nazywam je niebieskimi, choć nie są niebem, a brzegami pierzastych chmur 
niknących w turkusowych głębinach.

 

Mgliste, łagodne kontury
piętrzą się w moim zenicie,
i za każdym razem są inne, 
gdy tylko spojrzę do góry. 

 

Chcę podziwiać ich naturę,
nie rozpraszać mgielnych par,
błądzić w lnianych bielach,
nie nasycać siwych barw.

 

Choć gdy na mój widok

przysłania je miłosna źrenica,

wypełniają się światłocieniem.

 

Myślę wtedy - niebieskie! 
Wyraźnie widzę - są szare.
I szare są najpiękniejsze.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...