Głosem w kadzidle rozlanym,
złotym wiatrem złoty mróz.
Szumem serca, które trwale
wyczekuje drżących ptasich słów.
Kiedyś zwiędnie, poszybuje
pięknych liści szary blask.
Pójdę z tobą, pójdę szeptem
a w oddali trzepot gwiazd.
Głosem w kadzidle rozlanym,
złotym wiatrem złoty mróz.
Szumem serca, które trwale
wyczekuje drżących ptasich słów.
Kiedyś zwiędnie, poszybuje
pięknych liści szary blask.
Pójdę z tobą, pójdę szeptem
a w oddali trzepot gwiazd.
Głosem w kadzidle rozlanym
złotym wiatrem złoty mróz
szumem serca które trwale
wyczekuje drżących ptasich słów.
Kiedyś zwiędnie poszybuje
pięknych liści szary blask
pójdę z tobą
pójdę szeptem
a w oddali trzepot gwiazd.
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Witaj - miło że skomentowałaś ten wiersz tak miło - a z tym mężczyzną
to ciekawa propozycja -
Pzdr.serdecznie.