wierszyki Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu (edytowane) Być tu kobietą… Czy w leju od bomb stać się koszerną mgławicą mleczną? Doczekać chwili… Skurczy się pamięć jak u Przybosia cień taterniczki… Dać się przecierać… Odarłszy z kołder — w stu sześćdziesiątym spoczywać grobie? Patrzeć w hidżabie na świat spokojnie. Być jak Iwana Karamazow — niebożę*… … Żadna harmonii nie jest niezbędna. Harmonia sobie wybierze cacko. Dla Boga nic w proch za wszelką cenę. Człowiek zetrze zło, pomści łzę każdą. Zatem wśród światów ten równoległy nam przeznaczony, gdzie od wyboru ciągle coś znaczy, możesz odwrócić dla spraw zły obieg. A w każdym świecie jeden prawdziwy niby żeś bogiem i pośród ludzi przepaść, bo każdy przeżywa sobie*. * (Nie, Boże) *(Odpuszcza Tobie) Edytowane 35 minut temu przez wierszyki . (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się