Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @A.Between   To piekny wiersz!  To balansowanie na krawędzi - między inspiracją a bólem, między tym co powiemy a tym co czujemy. "Choćby zabolało kolejny raz" - i ta gotowość na ryzyko.   W tych samych zakamarkach, gdzie myśl się z myślą splata, odnajdę Twój szept, nim dzień go na strzępy rozwieje. Niech świt egoistyczny nie liczy nam strat ani lat, bo tylko w szaleństwie serce karmi się nadzieją. Jeśli nurt rzeki zbyt rwący wyda się u Twoich stóp, nie cofaj dłoni, co w wodzie szuka schronienia. Warto raz jeszcze zaryzykować ten błąd i ten trud, by w ciszy poranka nie zostać tylko wspomnieniem.
    • Nigdy nie dostałem propozycji wkomponowania się, może dlatego, że nie jestem kompozytorem. W ogóle, pomyślałem, nie dostałem takiej otwartej propozycji i wszystko musiałem sobie sam wypracować, więc trochę zazdroszczę takim, którzy dostawali takie propozycje, bo nie napracowali się, a mieli. Życie. 
    • @hollow man

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Możliwe,  serdeczności :) Lubię wiersze Leśmiana. 
    • „Nowe tętno, nowe życie ” Pierwszy dotyk ust chłodnych – szeptaniem w melodii, W cichym nurcie pożądań – zaproszeń tak znanych. Zalotne przybliżenia, nieśmiałość w parodii, Jak różaniec paciorków - z wstydem odmawiany. Potem wargi wędrują po spragnionym ciele, w czułościach nie skrywając, gry całkiem dorosłej. Od jutrzni w poniedziałek do nocy w niedzielę, w intymności powszedniej, choć nieco mniej wzniosłej. I nastąpi spełnienie, gdy ciało się wzniecie - z bandytą o tym jedynym, cyklopim spojrzeniu. By każde z nich spokój - odnalazło w afekcie, W tym głębokim i wspólnym, tętniącym pragnieniu. A wszystko to poczyna pocałunek płochy, Jak w tej bajce o śpiącej wciąż w zamku Królewnie. Nieśmiałości upadną, miną pierwsze fochy, Gdy dwoje w swych pieszczotach poczuje się pewnie. Wstępują na wierzchołki miłosnej śmiałości, Gdy ogień pożądania wspólne chęci spala. Ten pierwszy pocałunek – zarzewie bliskości – pełnym aktem współżycia przypływa jak fala. Odwieczne przeznaczenie istnienia pokoleń, by życie wciąż płynęło w nieskończonym darze. Od pieszczot i pożądań drogą dusz wyzwoleń, i dni, gdy cud narodzin dopełnia się w parze. Z drobnych, cichych uniesień, co w sercach kiełkują, powstaje nam wszechświata potężna osnowa. Gdy te usta spragnione krew w żyłach buzują, w czułych uściskach, poczyna tętnić krew nowa. - Leszek Piotr Laskowski.
    • @Simon Tracy Twój wiersz jest mocny i szokujący – odrażający, a jednocześnie. Łączy ekstazę życia z nieuniknionym gniciem, pokazując miłość i śmierć w najbardziej surowej formie. Sorry, nie dla mnie.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...