Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałbym pożegnać Stary Świat,

lecz opisywałem go już

na wielu linijkach

Nowego nie witam czule,

bo zaczyna od kłamstwa,

pierwszej zmory człowieka,

która go wlecze

do użycia broni

 

Dziś obserwuję w ciszy

jak Wodnik

trzyma w sieci tych,

którzy mieli się za rybaków,

bo duma

nie pozwalała być Rybą

 

Już dawno

zrobiłem krzyżyk na uczucia

Teraz patrzę

na ostatnie podrygi tych,

którym widać jedynie oczy,

bo nie godni są oddychać planetą,

którą podbili i zniszczyli

Zostaję z prawdą,

którą już się nie dzielę,

podobnie jak uczuciami

Historia nauczyła mnie

nie zachłysnąć się

szklanką złota

i być jak Achmatowa

z, niestety, jej bólem i końcem

i w roku 2021

nikt prócz rosyjskich pisarzy

nie ma wytrychu

do uśmiechu mojego serca

 

Dowiedziałem się wiele

o sobie samym,

gdyż przedtem

pisałem o innych

Dowiedziałem się,

że granice są potrzebne,

bym mógł uciekać na swoją plażę,

gdzie oddycham

wszystkim, co nieśmiertelne,

bo nie truposze systemu

są problemem,

tylko moją wagą

jestem ja sam

i moje łaknienie gwiazd,

ciepłego wiatru,

promieni, które odbijają się od fal,

a moim zadaniem

jest przekazać,

że Miłość do Wszechświata

jest jedyną i prawdziwą szczepionką

na chorobę

złej połowy

naszych serc.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Maksymilian Bron

Taki New Age'owy...

 

Żeby tak wszyscy na naszym globie nagle doszli do takiego wniosku!

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale tych nowych wspaniałych światów tyle już było. 

Każdy zresztą w sobie nosi jakieś ziarenko wyobrażenia - jak powinien wyglądać.

A nasz rozum jednak, mimo wszystko, ulega instynktowi, gdy wchodzi w grę konieczność przetrwania.

Nawet, gdy nie było państw, granic, rozbudowanej hierarchii społecznej, hominidy łażące po prasawannie tłukły się zapewne o upolowaną zwierzynę.

Obecnie, dwie mamuśki potrafią wziąć się za czupryny (dosłownie! widziałam!) na placu zabaw, bo Jaś powiedział Małgosi, że jest głupia, a Małgosia Jasiowi, że ma brzydkie buty.

A my rozmawiamy o skali całej planety.

A każdy człowiek u władzy - to też tylko człowiek. Tylko tyle, że ma do dyspozycji nie tylko pięściak z kamienia łupanego albo łopatkę do piasku, tylko bardziej niebezpieczne zabawki.

 

 

Opublikowano

@Maksymilian Bron

...

człowiek podnosił 

rękę na siebie świat 

od zawsze 

a świat 

świat jest coraz lepszy 

kim byłabym 

w innych wiekach...

dziś 

dziś patrzę na Kasjopeję 

nie widzę zakłóceń

wybieram się tam 

na weekend 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być – kwestia najważniejsza: Czy szlachetniejszym jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić przeciw smutków morzu I, stając w szranki, im kres położyć? Umrzeć – śnić; Nic więcej: snem światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które ciało niesie: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić nawet może... – Lecz niepewność drąży: W tym śnie zatraty, jakie sny nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Czasu na namysł nam trzeba – oto ów szacunek, Co czyni z bytu długiego – nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy, ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie – Niezbadanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca – ono mrozi zamysł, Sprawia, że dorzeczniej nam znieść takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wiekopomnej miary Zmieniają nurtu bieg pod tym naporem I zrzekają się prawa do miana - działania. Km
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...