@Berenika97 @Berenika97 Już trochę ochłonęłam, więc powiem coś więcej. Ten wiersz jest bardzo uniwersalny, myślę, że odnajdzie się w nim każdy, kto był w relacji z kimś niedostępnym emocjonalnie.
Pierwsze dwa wersy dla mnie wskazują na próbę zbliżenia się do kogoś, kto nie jest gotowy na otworzenie się przed drugim człowiekiem.
1 godzinę temu, Berenika97 napisał(a):Nie zniknąłeś -
nigdy w pełni nie zaistniałeś.
Jesteś jak cień bez źródła,
bez ciężaru i ciepła.
Ta osoba zawsze uciekała, chowała się, nie rozmawiała. Fizycznie obecna, emocjonalnie nie.
Mi ten wiersz na myśl przypomniał piosenkę "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości", gdzie relacja rozbija się właśnie o ten lęk przed bliskością.
Jednak twój wiersz również sugeruje mi relacje, której po prostu nigdy nawet nie było, nie wydarzyła się. Jednostronne uczucie które nigdy nie miało szans zostać odwzajemnione.
1 godzinę temu, Berenika97 napisał(a):To horyzont braku.
Punkt, z którego nigdy
nie wraca prawdopodobieństwo,
że mógłbyś być.
I ta niepewność, nawet nie, to jest świadomość, że druga osoba nie daje żadnych sygnałów wzajemności. "Prawdopodobieństwo" - nie pewność, nie szansa, nie znak. Jedynie możliwość. - Nawet jej nie ma! Jakby to było skreślone od początku. Zbyt piękne, by mogło się wydarzyć.