Jak ja się cieszę, że mogę Cię wreszcie poczytać!
Wiersz jest znakomity.
@Myszolakjuż zwróciła uwagę na to, jak trafnie pokazujesz komunikacyjny klincz w związku. Tu nie ma dialogu, tylko wymiana komunikatów.
Dodałabym jeszcze, że istotne jest też nasycenie emocjonalne - bardzo negatywne - i brak woli, aby te komunikaty stały się mostami.
Tak, jakby z góry przyjętym aksjomatem były złe intencje.
Być może dużą rolę odgrywa zmęczenie, rutyna, nuda.
Ale też brak ciekawości drugiego człowieka. Ta ciekawość jest bardzo silna na początku każdej relacji i powinna być wciąż utrzymywana na takim poziomie, aby jeszcze się chciało słuchać, co naprawdę ma do powiedzenia ta druga strona.
Bo wtedy każda informacja jest ważna i odpowiadamy na nią pozytywnie i jakby "na temat".
Równie dobrze jednak opisany chaos komunikacyjny jest także pewnego rodzaju bliskością, utrwalonym stylem funkcjonowania we dwoje, który przestał już uwierać. Czasem też tak bywa...