Pochylają się z jesiennymi drzewami
co szarpią się z wiatrem
walcząc o każdy upadający kolor.
Spadają w otchłań zimowego snu
przyprószonego symbolem wiary
malującej na szybie zimne cienie.
Odradzają się i stają raz jeszcze
w drzwiach zdziwionej wiosny
ogrzanej roześmianym spojrzeniem.
A latem tańczą boso po łące
nieobliczalnego walca
pieszczącego wszystkie kwiaty.
Autor fotografii: M. Lewandowska