Haikai
roztopy, śnieg drży
mam słońce, wiatr i niebo
w drzwiach złamał się klucz
nie dzwoniłem, bo byłaś
zajęta patrzeniem w sny
lutowy wieczór
to dopiero początek
końca krótkich dni
spóźniają się latarnie
i tak przez całą zimę
czas umierania
poprzedza czas narodzin
w naturalny szyk
bije dzwonem, sercem drzew
i tak przez całe życie