Spotkali się na sądowej sali.
On prosił o rozwód błyskawiczny.
Ona łkała, że się nie dobrali:
" Przed ślubem byłam cennym klejnotem,
z limitowanej serii aniołem,
po ślubie - babą, zrzędą, kłopotem.
"Nie wiem, skąd u niej taka przemiana -
bezradnie wydukał małżonek-
może to seria wybrakowana?"
Ona zaś krzyknie: "A on? Spójrzcie sami!
Był luksusowym produktem z salonu,
dziś to jest bubel z wielkimi brakami.
A na to sędzia odparł brutalnie:
"Miłość jest sezonowym towarem,
po gwarancji zmienia opakowanie".