Czy to słowik tak śpiewa —
swej wybrance?
Nie wiem — płatek kwiatu jest —
w mojej filizance...
Ale: czy herbata wciąż ciepła?
W południowym ogrodzie — śpią
dzika marchew i rododendrony.
Nie zajdę tam — mitrężyć ich snów:
nietoperze śpią od ich strony.
Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni.
Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni.
Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:
poczerwieniał mój motyl
— poczerwniał nów.