Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cichaj. dłoń starca, mądrego dziada z wyliczanki,
co to wiedział, nie powiedział, a to było tak,
rozkłada noc, jakby była ciałem stałym,

czymś o konsystencji placków ziemniaczanych,
równie poczciwym, co one. albo huśtawką z kokardką,
miśkiem-przytuladłem, grabkami, jakimkolwiek innym
symbolem prostoty, małowinności.

i śpiewa ów gaworzysta, pomimo kłaków wplątujących
się w próchnicę, ciepłe zwrotki o krajobrazach szczęścia,

gdzie wszystko jest takie łatwe: żołnierze uciekają z pól
bitewnych w głąb świeżych ran, zaszywają się w bliznach,
narkomanom wietrzyk wywiewa z nosów co niepotrzebne,
pijak budzi się i wie, że już nie potrzebuje nowej flaszki,
łobuzy z szurgotem wyszuflowują z siebie zło,

robi się przyjemnie, bo następuje przesunięcie,
istny decentryzm:
czułe słowa znajdują się poza tym wierszem,
są mówione prosto do twojego ucha (tego wieczoru
mam sto pięćdziesiąt lat i udaję Wernyhorę).

w utajeniu rozkwita najważniejsze, na ścianie
wspólnego domu, z głębi, rozwija się puszysty peanik:
gobelin, na którym widniejemy. cali z jedwabnych nici.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...