to ja się Alu z Tobą zgadzam.
ja to nazywam nadzieja.
a ktoś kto przy komputerze doznaje przyjemnosci nawet troche "kłamiąc' jest swoistym bohaterem bo szuka przyjemnosci ktore zabral mu czas.
w realu stał się niewidoczny.
w sieci ktoś mówi mu "kocham".
i jest ok.
i mnie się buzia śmieje.
niech kazdy kto moze szuka szczęścia gdzie może.
i tylko o tym napisałem.
a to co Ty piszesz......
calkowita zgoda !
Alu.
wszystkiego dobrego.
i dzięki:)
chcesz !
to masz.
milość w domu spokojnej starości.
satyra.
sadź dziewczyno.
a ja napiszę swoją.
sorry, ale bez Twoich korepetycji :)
pokaż co umiesz.
masz 48 godzin.