Wioluś.
to jest wiersz jak dzwon nie tyle przeciwko sieci, ile w obronie człowieka !!!
masz odwagę powiedzieć "nie ufam” w świecie, który uczy bezrefleksyjnego zachwytu i bezmyślnego scrollowania.
i to "nie” brzmi u Ciebie jak akt troski o duszę, nie jak zgorzknienie .
Twoja czujność jest mądra, bo wolnośc naprawdę zaczyna się od świadomosci, a nie od dostępu do wi-fi.
pokazujesz nam , że technologia bez zakorzenienia w wartościach łatwo staje się iluzją bliskości i symulacją prawdy.
i za to Cię ogromnie szanuję. bo w czasach wygładzonych twarzy i sztucznych emocji przypominasz, że serce nie jest algorytmem, a sumienie nie potrzebuje filtrów.
tak ,trzeba uważać !!!
na bezmózgowców udających rycerzy.
na zboczeńców udajacych dzieci.
na oszustów sprzedajacych tombak zamiast złota.
na amantów o fizjonomii flaka po pasztetowej.
ale jeszcze bardziej trzeba pozostać sobą.
i Ty w tym wierszu właśnie taka jesteś: prawdziwa.
🌹