aniat. Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fot. A. Talik Jestem intruzem, który wszedł, nie wycierając butów. Każdy krok depcze kruchość rozsypaną na ziemi. Oddech burzy ciszę i zabiera nie swoje powietrze. Jestem intruzem, który przerażonym wzrokiem zabiera obrazy i układa je we wnętrzu. Każdy gest jak kwiatek do kożucha, dotyk dłoni jest kradzieżą, uśmiech do przyjaciela zbrodnią. I tylko słońce rozpycha się w przestrzeni, jakby nie znało historii. Stoję w jego promieniach, niepewna, czy wolno mi być ciepłą. Edytowane 7 godzin temu przez aniat. (wyświetl historię edycji) 6
Charismafilos Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @aniat. piękne! Taki kruche i pytające :)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 5 godzin temu Zgłoś Opublikowano 5 godzin temu opisany stan ducha peela która ma wręcz zaborczego partnera najwyższa pora zrzucić pancerz wszelką toksyczność za drzwi wywalić bo zgniecie ciebie jak marną kartę zrobić to szybko siebie ocalić pozdrawiam
aniat. Opublikowano 5 godzin temu Autor Zgłoś Opublikowano 5 godzin temu @Jacek_Suchowicz ciekawa interpretacja…
vioara stelelor Opublikowano 3 godziny temu Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu @aniat.Dla mnie to bardzo trudny wiersz o bardzo trudnej relacji. Ta więź jest pełna zranień. Intruz - to ktoś, kto wchodzi w bliskość, ale nie potrafi jej przeżyć w zdrowy sposób. Bardzo możliwe, że wskutek trudnej przeszłości - nie umie budować, a jedynie dążyć do samozagłady, bo jedynie wtedy czuje się widzialny. W tym przerażeniu przed zniknięciem, nie potrafi znaleźć równowagi, ale desperacko przystępuje do działań destrukcyjnych, niszczycielskich. Więc kontroluje, odbiera, zamyka, zniewala, bo inaczej by nie istniał, jest pusty w środku, a peelka jest jedynie dostarczycielką energii. Przychodzi mi na myśl narcyz - dlatego, że oni właśnie "zabierają obrazy i układają je we wnętrzu", bo sami nie mają duchowego potencjału, nie umieją tego wnętrza niczym wypełnić. Dobrze to również oddaje metafora rozpychającego się słońca - peelka gaśnie, intruz kwitnie. Końcówka jest powalająca. To jest ostatni etap zawłaszczenia, gdy ofiara całkowicie traci kontakt ze sobą i nie jest w stanie autonomicznie funkcjonować. Znika jej samoświadomość, poczucie wartości, wyrwano jej z rąk wszystkie życiowe stery. Tej kobiety już nie ma, jest tylko przedmiot zaprojektowany do uległości i strachu, aby narcystyczne ego nie rozsypało się w konfrontacji z prawdą.
aniat. Opublikowano 1 godzinę temu Autor Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @vioara stelelor Napracowałaś się i jestem Ci wdzięczna, że miałaś ochotę pobawić się moim wierszem. Twoja interpretacja podoba mi się, popatrzyłam zupełnie inaczej na swój wiersz. Dziękuję. Miłego wieczoru 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się