Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

39. Salmakida - Dwie maski jednego boga

(narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza)

 

1.

 

Dni jak muchy.
Słońce zjada resztki
naszej cierpliwości.

 

2.

 

Z nudów uczysz się
gadać z Persem —
albo z kamieniami.

 

3.

 

W jego religii ciemność
ma imię.
W naszej — tylko chłód.

 

4.

 

Wierzy, że ogień zbawia.
Ja widziałem,
jak pali wioski.

 

5.

 

Dobro, zło —
dwie maski
tego samego boga.

 

6.

 

Czasem śmieje się,
gdy mówię, że dusza
to tylko cień.

 

7.

 

Gdy wybuchło niebo,
patrzył w ogień
bez strachu.

 

8.

 

Został po nim łuk,
którego nie umiem
napiąć.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Ten fragment to zderzenia kultur widziane oczami kogoś, kto stoi „pomiędzy” - greckiego najemnika.

Obraz dni „jak muchy” i słońca, które „zjada cierpliwość”, fantastycznie oddaje realia kampanii wojennej na Wschodzie. To egzystencjalna nuda. Najemnik jest wyobcowany - rozmowa z Persem staje się równoważna z mówieniem do kamieni. Widoczne są różnice kulturowe i religijne. Pers to pewnie wyznawca zaratusztrianizmu - stąd świat jako pole walki Światła z Ciemnością a ogień oczyszcza. Grek - reprezentuje racjonalizm - ogień niszczy a wojna to rzemiosło. Pers ma inne widzenie duszy - śmieje się z jej pojmowania przez Greka.

W części 5. narrator dochodzi do wniosku, że właściwie bóg jest jeden - podczas wojny nie ma różnic.

Końcowa scena z łukiem jest genialnym symbolem. Łuk był symbolem perskiej potęgi militarnej (słynni łucznicy Dariusza). To, że Grek „nie umie go napiąć”, jest metaforą o nieprzenikalności obcej kultury. To bardzo męski, piękny a jednocześnie metafizyczny tekst. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...