Noc miała dziś jaśniejsze dłonie —
kosmaty palec zbliżał się do niej.
Noc wykąpała się dziś pod ziemią —
i myśmy — odbici w krysztale —
badali jej iskry: odbite w krysztale —
Noc miała dziś jaśniejsze dłonie —
kosmaty palec zbliżał się do niej.
Noc wykąpała się dziś pod ziemią —
i myśmy — odbici w krysztale —
badali jej iskry: odbite w krysztale —
Noc miała dziś jaśniejsze dłonie —
kosmaty palec zbliżał się do niej.
Noc wykąpała się dziś pod ziemią —
i myśmy — odbici w krysztale —
badali jej iskry: odbite w krysztale. —
Noc miała dziś jaśniejsze dłonie.
Kosmaty palec zbliżał się do niej.
Noc wykąpała się dziś pod ziemią —
i myśmy — odbici w krysztale —
badali jej iskry: odbite w krysztale. —
Noc miała dziś jaśniejsze dłonie —
kosmaty palec zbliżał się do niej.
Noc wykąpała się dziś pod ziemią —
i myśmy — odbici w krysztale —
badali jej iskry: odbite w krysztale. —
@Waldemar_Talar_Talar 3XTAK Waldemarze, błahostki to codzienność. Pozdr.
Przez Waldemar_Talar_Talar, w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy