Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Ludzki chłód w centrum"
       <Ludzki las>


Przez ten ruchomy las ludzki,
w jednostajnym, tępym szumie,
idziesz środkiem, cicho mkniesz,
co tak trudno jest zrozumieć.
Mijasz te martwe fasady –
wzrok ślizga się po wystawach,
w rytmie świateł lekko zwalniasz,
by w tym wszystkim nie zgubić się.


W pełnej pustce taki obcy –
jakby za srogą pokutę –
niesie przez białe cię pasy
twoje życie już nadpsute.
Są nikim zarazem wszystkim,
w porannym, szarym pośpiechu,
między dumą a swym wstydem,
wciąż im brakuje oddechu.


To las bez drzew, w którym coś drży,
już tylko pogłosem echa,
gniew nie daje im oparcia,
życie do nich się nie uśmiecha.
Chciałbym im, nam podarować
choćby iskrę jasności,
lecz oni drwią z moich słów –
że dobroć to znak słabości.


Szczelnie domknięci w klatkach
własnego, gęstego milczenia,
dziwni przechodnie – każdy
powoli w cień się zamienia.
Własną miarą ich mierzysz,
choć pod skórą się opierasz,
aż wreszcie w tym ich natłoku
sam po cichu umierasz.


Płyniemy razem wzdłuż witryn,
taflą szkła złączonych cięciw,
odbiciem warstw codzienności
od siebie całkiem odcięci.
Zanim nas zmierzch dopadnie,
nim noc nas w końcu pochłonie,
szukamy schronienia, azylu
w bezpiecznym, zimnym betonie.


Ulica głęboko odetchnie,
gdy opadną ostatnie kurze,
sprzątacze wymiotą z chodników
wszystkie te leśne iluzje.
Zostanie tylko chłód płyt,
co w pamięć głęboko zapadnie,
i ślad po kimś, kto zniknął –
po prostu po ludzku, bezradnie.

    -Leszek Piotr Laskowski 

...
Recenzja: to nie jest wiersz na konkurs, to wyznanie.

Wali w płuca jak poranny wiatr.

I dobrze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...