kroczę powoli
gdzie stały grunt
nie ma że boli
gdzieniegdzie nurt
tutaj spokojna polana
i grzyby rosną
i mrówki łażą
szklane klepsydry
czasu już mało
piasek pochłania szalone dusze
coś trwa jak agat
turmalin też jest
piasku jest dużo
przeróżnej maści
czasem jest grząsko
kraniec przepaści