słońce rozkłada woal
na pozdrawiających się samochodach
miasto drgnęło z odrętwienia
kłapią buty po chodniku
wskrzeszane uśmiechy
brudne i nieszczere - często
spadają w lśniące kałuże
wiatr przekaże pozdrowienia
czyni to przecież na przymierze
co niedziele
tyle różnych błękitów
już poznałem
@Tectosmith Twoja moc to sposób wyrażania myśli i oczywiście niemożliwym jest tak naprawdę utożsamić się z problemem drugiej osoby. Jenak, kotwica jest tutaj bardzo trafną metaforą. Warto trzymać się poezji i pisać. Pozdrawiam serdecznie.