W ogrodzie koło Werony,
drozd się zalecał do wrony:
„Wronko porzuć wymówki,
no bo z naszej krzyżówki
wyklują się piękne drony.”
W ogrodzie koło Werony,
drozd się zalecał do wrony:
„Wronko porzuć wymówki,
no bo z naszej krzyżówki
wyklują się piękne drony.”
W ogrodzie koło Werony,
drozd się zalecał do wrony:
„Wronko porzuć wymówki,
No bo z naszej krzyżówki
wyklują się piękne drony.”
Codzienność wojną, blisko i teraz.
Życie? To tylko jeden wyraz.
Dużo lub mnóstwo, wciąż tylko wybór.
Miłość? Ciężko podjąć ryzyko.
Jeśli kiedyś sam będę próbować…
Przystań. Liczę, że gdzieś daleko.
Z Tobą… jestem tam i widzę to.
Tak bardzo chcę… tylko. Nic więcej.
Ślepy i niemy. Jestem jak zjawa.
Błysk! Może to… ona? Jej szept lód.
Przystań jest pod nawałnicą armat.
Pragnąć, pożądać… amunicja lub…
Brak słów, brak tchu. Jest tylko mój chłód. Tyle.