Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I. Ascotaraza

oficjalnie nie ma takiego słowa, więc ci je
krzyczę. prosto do ucha, ale z łagodnością.
ciepło chrzęszczą głoski.

a wszystko to razem spaja się w zaklęcie,
po wypowiedzeniu którego, w czarnym bezwymiarze,
odpala się Flormachina.

suche, gorące ziarenka lecą w rozparzoną ziemię
i w tajemnej krainie, choć nigdy tam nie byłaś,
stajesz się Depozytariuszką. nie ma to, oczywiście,
żadnego związku z fizycznością. idee wnikają
aż pod spód. piszą się nowe prawa. cudowne
działanie maszynerii: zmieniam cię, za sprawą
para-włoskiego (para-angielskiego?) słowa, co nic
nie znaczy. w kogo?  sza, to musi pozostać ukryte.

w przeciwnym razie będzie groziło uschnięciem
(nie mylić z: uwiądem).


II. O kulcie jednostki i jego następstwach

pamiętasz, kochanie, jak dostałem chichotek
wyobrażając sobie, że naprawdę popełniam,
co chciałem popełnić, mało piękniusiej
nocy rzucam się w odmęty Bugu – i zostaję,
już po przemianie w trupa,
wyłowiony dopiero na Białorusi,

jak śmieszył mnie obraz sinawego ludka,
nad którym stoją drapiący się w głowy milicjanci,
potem – zimny chirurg. jak zastanawiają się, co to
za obtatuowany ancymon przypłynął z zagranicy.

wiem, trzeba mi oderwać oczy od świetlistej
szczelinki, w głębi której, niczym w peep-show,
wyświetlany jest materialik filmowy.
na którym jestem.

muszę nie odmieniać się przez przypadki,
ani tym bardziej osoby. zejść z postumentu,
potrzaskać go i zająć miejsce na nowym,
pozlepianym niedbale z gruzów,

gdzie będzie dało się stać jedynie na rękach
i to w godziny nieparzyste, nieparzyste dni,
pod warunkiem, że akurat wypadnie
mało kościelne święto.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
    • @Waldemar_Talar_Talar niby proste a trochę rozbrajające, zwłaszcza, że nie pamiętam mojego pierwszego piwa z tatą - ciekawe, czy on pamięta...
    • @Migrena - Proustowi równy mistrzostwem jest Prus...chociaż zupełnie inny 
    • nocna rozmowa   towarzyszu mej dawnej gry w zimnej ciszy wiosło i łódź podawałeś dopokąd świt   tak rezolutny i karminowy że szafa to szafa a stół  to stół, a krzesło to krzesło    tak rezolutny i karminowy  w tej budowli - dopokąd trwa filozof czystego bytu   zdziwienie i konstatacja  z przypadku przez przypadek  nie szukaj w niej odmiany  
    • @Poet Ka   absolutnie nic mi do tego kto w czym gustuje:)   szanuje każdego kto coś wie i potrafi bronić swoich racji.   Ty dużo wiesz i masz prawo oceniać każdego jak tylko chcesz.   ja kilka lat temu dyskutowałem  na płaszczyźnie ogrodowo domowej z profesor polonistyki z UW.   na szali leżały dwa dzieła.   "w cieniu zakwitających dziewczyn" Prousta i "Piękna choroba' Jastruna.   ja stałem na stanowisku, że Jastrun napisał arcydzięło.   pani profesor zbijała moje argumenty i w dyskusji poległem.   ale po kilku miesiącach dostałem od niej maila w którym jasno stwierdziła, że ona uznaje te dzieła za równorzędne.   i tyle.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...