Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak łatwo jest niedowierzać. a jednak:
znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć,
aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec
z plakatów ostrzegawczo-propagandowych,
lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki:

mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem,
czy w butli (na szczęście) bez wyjścia.

wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów,
na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony,
aż do tego stopnia wysycha mój,
niezbędny do życia, powietrzny kwiat.

wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie
przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna
w nim jestem i nie poddam się żadnym
kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko,
co niewarte choćby wspomnienia,

wyrywać z korzeniami chwastoidy,
cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek
autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci

i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot,
mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co
istotne i nie z półprawd.

przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam
pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa,
ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...