zegarmistrz nie przyszedł
chociaż czekałem w świetle purpury
może zasnął zabłądził przespał może
ten moment ten czas
zacząłem naprawiać stare zegary
palce mam niezdarne
nie umiem wyczuć wahadła
kiedy się waha kiedy znów ucieka
cień może goni próbuje przyspieszyć
mam wygodne buty a mimo to wciąż stoję może przyjdzie nim zgasną
drzwi na przestrzał zatrzasną się w sieni