Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Szum drzew śpiewa nad jeziorem

Falami rozpaczy i żalu

Przemawia żałoby kolorem

O balu, o balu

 

Na brzegu zamek z kamienia

Księżniczka we śnie zaklęta

Tak piękne miała marzenia

Jednak przeklęta, przeklęta

 

Czy żywa, czy martwa już

Nie wie nikt – no cóż, no cóż

 

Śni królewicza pięknego

Na tysiąc gości wesele

Więcej nie śni niczego

Tak niewiele, niewiele

 

Pod naporem słońca

Nie drgnie biała powieka

I sen wyśniła do końca

A czas ucieka, ucieka

 

I tylko rozpacz i żal

Bo śnił się bal, śnił bal

 

Śni nieprzytomna, niesyta

Na łożu kamiennym leży

I nikt śpiącej nie pyta

Nikt nie wierzy, nie wierzy

 

W objęciach spoczywa śmierci

Co tchnieniem odrętwiałym

Sumienie śpiącej wierci

Snem trwałym, tak trwałym

 

I znów śni się baśń

Któż waść, któż waść

 

Śni się rycerz w zbroi

Śni się zamek złoty

I w śnie się miłość roi

Z tęsknoty, z tęsknoty

 

Śni się bal i wesele

W śnie pogrążona rozpaczy

Tak mało, a tak wiele

Cóż znaczy, cóż znaczy

 

Kim ów rycerz był

Co śnił się, co się śnił

 

A rycerz w śnie natchnionym

Księżniczkę piękną spotyka

I widzi dwie korony

Lecz sen umyka, umyka

 

Gdzie umknął sen niewinny

Cóż znaczą białe ognie

Co palić się powinny

Zgodnie, tak zgodnie

 

I w sercu żar

I śnił się bal, śnił bal

 

W zbroi do boju rusza

Lasy przemierza, gaje

Zrywem gnana dusza

Nie ustaje, nie ustaje

 

Odległe tereny podbija

Snu nie znajduje pięknego

Mieczem ostrym wywija

Cóż z tego, cóż z tego

 

A za sobą dal

I żal, i żal

 

W rozpaczy w sen zapada

W sercu boleść i pustka

Powieka ciężka opada

Oko łza muska, łza muska

 

I śni zamek i skarb wielki

I śni się służba i wojna

Jednak znikł ślad wszelki

Tej co strojna, co strojna

 

W sen strojna i w żal

Bo śnił się bal, śnił bal

 

W sen strojna płacze

Skórę gorzka łza rani

I tylko ból i rozpacze

I ludzie zebrani, zebrani

 

I pogrzeb, i snu kres wszelki

Znikła gdzieś pustka głucha

I znikł rycerz wielki

Bez ducha, bez ducha

 

Mimo starań i prób

Głęboki grób, głęboki grób

 

A rycerz do zamku zmierza

Tam księżniczka zaklęta

Na horyzoncie wieża

I ona przeklęta, przeklęta

 

Na progu wejścia staje

Treny smutne śpiewają

Księżniczki nie zastaje

I grają, i grają

 

Treny śpiewane we łzach

Oj-ach, oj-ach

 

I baśń co się śniła

Tej jednej długiej nocy

Rojeniem zaledwie była

Wołaniem: pomocy, pomocy

 

I rycerza ostatnie tchnienia

Jednego zabrakło kroku

Legł pod wieżą z kamienia

O zmroku, o zmroku

 

I sen, i mrok

Gdy byli o krok, o krok

 

Edytowane przez Stukacz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...