Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

 

nadchodzi wieczerza!

 

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

 

Już czas!... 

 

Lecz czy kto widział — 

śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

 

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... 

 

Lecz czy kto widział — 

śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

 

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... 

 

Lecz czy kto widział — 

śród nadniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

 

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... 

 

Lecz czy kto widział — 

śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz czy kto widział —

śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz czy kto widział — śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz

czy kto widział — śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy nad stołem przesytym sploty

obłoczne rozprawiają o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz

czy kto widział — śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy nad stołem — przesytym — sploty

obłoczne rozprawiają o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz

czy kto widział — śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

Lenore Grey

Lenore Grey

Milkną — niespełnione pieszczoty —

gdy nad stołem — przesytym — sploty

obłoczne rozprawiają o tym:

nadchodzi wieczerza!

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

Już czas!... Lecz — 

czy kto widział — śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 



×
×
  • Dodaj nową pozycję...