wadera
zobacz tę myśl co dryfuje pod niebem
nić pajęczyny pszczoły oddechy
unoszenie się warstw w powietrzu
jaskrwawią plamy światła wyciągnij
dłoń czekaj aż zaczną skapywać
chciałam zatrzymać dla siebie to
wgryzanie się w noc aż na rozlewisku
pod oknem odezwały się czaple i świstuny
aż pod tamten brzeg podeszły konie
chciałam zatrzymać dla siebie że
zgubiłam się pośród trzcin zaplątałam
w korzeniach rozdarłam sukienkę o świt
chciałam zatrzymać dla siebie ale
rzucam notatki w nurt cofam się
odsłaniam kły podbrzusze faluje