nie wierzę w Jona Lennona jak mówi że nie wierzę
bo wierzył w kasę która rosła na drzewach obok Dacota House
nie wierzę w atomy bo ich nie widać w największym powiększeniu
nie wierzę w czyjąś wiarę, bo ci co ją wyznają wierzą że tacy jak ja nie wierzą nikomu
nie wierzę w homeopatię bo żadna baba w aptece jej nie używa przeciw ciąży
z aptekarzem w rogowych okularach przez które oglądał wejście do pochwy swojej
koleżanki po fachu, dwie godziny po zamknięciu apteki gdy powiedział że boi się ciemności
a ona uwierzyła we flogiston i neurotyczne plemniki które nie trafiają do celu
nie wierzę w świętych obcowanie, bo ja jestem święty a żaden święty ze mną nie chce
obcować ani ja nie chcę z nim bo święci są nudni jak papiloty na głowie youtuberki
z zaburzeniem trawienia zewnętrznego
(wierzę, że Adolf Hitler gdzieś się ukrywa)
nie wierzę w całą kupę bogów bo ich nie znam wszystkich, a ten którego znam
nie wierzył chyba nigdy we mnie skoro mnie pozbawił wiary w cokolwiek
nie wierzę w płaską ziemię bo nie raz nabiłem sobie guza po pijaku więc była krzywa
nie wierzę w lądowanie na księżycu bo nikt nie wierzy a ci co wierzą to osioł i panda
z miejscowego zoo
więc jeżeli nie wierzę w tyle rzeczy, to czemu chcesz żebym uwierzył w ciebie jak mówisz
że mam uwierzyć w jeszcze jedno coś czego nie ma