Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kielichem kwiatów
rozkwitną magnolie
wonią jak winem
upoją przechodnia
i jak przed hostią
rozsypią swe płatki
na dywan trawy
pod stopy

a figur twarze
strzegące historii
i baśni starych
zastygłych już w pomnik
wraz z alejkami
popatrzą na ławkę
i jak liść szepną
on kocha

Opublikowano

Przepraszam oyey, ale nic innego nie mogę powiedzieć jak: oyeeey!!!

Po pierwsze, magnolia to nie kwiat tylko(za internetowym słownikiem):
"Magnolia (Magnolia), ok. 80 gatunków drzew i krzewów z rodziny magnoliowatych, występujących dziko w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji Wschodniej Ze względu na piękne kwiaty często uprawiane jako rośliny ozdobne, w Polsce uprawa ograniczona z powodu zbyt surowego klimatu."

Po drugie, podmiotem drugiej strofy są twarze (czyje twarze? ano figur). A więc "figur twarze" (co robiące?) "strzegące historii i baśni starych zastygłych już w pomnik" (to baśnie zastygły, a nie twarze albo figury)"popatrzą na ławkę i szepną...".

Na zakończenie dziękuję za to, że poświęciłeś chociaż troszeczkę czasu na zanalizowanie mojego wierszyka.

Jarek

P.S. Jak dawno temu byłeś w Wilanowie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man "Błyszczą w tęczówkach Gdy znikam jak hologram" Mieć i nie mieć, być zaczynaniem Do końca świata, jak śpiewają idioci W disco polo, oni też znają prawdę Odległe nasycenie na łyżeczkach  Wydaje nam ciało, w rozkoszy  Ulotnej przemiłej przemijającej My to, my to przemijanie znaczące
    • @leo chodziło mi o to, że w nowoczesnej formie i niebanalnie 
    • Egzaltacja trawi mózgu mego bruzdy wypalając ścieżki głowie niesie pustki i skutecznie lontem iskra płomień toczy potęgując traumy otwiera mi oczy. Odbiera aktywność konstatację składa jak na nowo życie swoje poukładać jak ogarniać inne mego stanu sprawy jak całować ręce przez które ból krwawi. Rozpoczynam prace których nie ukończę wybijając głowie ambicje wschodzące przeszłość poukrywam z drugiej strony kuli myśląc infantylnie że mnie to  utuli. Postrzeganie życia wzbudza zaniechania bo przekreślam szanse nie do pokonania kontemplacja ciśnie nowe myśli moje analiza zmierza do wiecznych urojeń. Podekscytowany wiecznie niespokojny duch roztrząsa ciało rozpętując wojny trudno imputować jest niezrozumienie słaby rozbryzg umysł a ciało mi mdleje.          
    • Jak to jest być niebytem, który nie pragnie niczego? Jak to jest nie musieć pochłaniać zasobów wzdłuż i wszerz  w nieustannej próbie nasycenia własnego ego?   Przeżuwać etykę i trawić filozofię ciągle  będąc zachwyconym swoim jestestwem jakby miało ono  być z pewnością lepsze od wszystkiego innego?    Jak to jest być nicością, która odnajdzie w sobie  wszystko, czego zapragnie? A że nie pragnie niczego,  to Nic znajduje – odnajduje nicość samą siebie.   Chciałabym zamknąć umysł, o który tak troszczyłam się,  by był otwarty. Odrzucić rozpraszające „chcenia”,  które źródłem są porażki i przyczyną cierpienia.   Zasnąć jako człowiek, lecz obudzić się będąc martwą materią. Choćby wazonem. Jak to jest być wazonem?  Istotą użyteczną właśnie z powodu pustki?
    • @Poet KaNie jestem zapoznany z żadnym z wyżej wymienionych, muszę przyznać
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...