Taka naga dziś stoję,
sama naprzeciw światu.
Z nagą prawdą o sobie
i wiedzą o braku.
Bez lukru, łakoci,
z wachlarzem słabości.
Z zasobem doświadczeń
i wagą wartości.
Taka naga dziś jestem.
Czy mnie przyjmiesz, mój świecie,
bez miar i porównań,
skoro jestem twe dziecię?
Mówisz: dzieci są równe.
Życie mówi inaczej.
Kto za to odpowie,
gdy równość się traci?