Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziewczyna pirata 

Pływa w oceanie

 

Ma szerokie ramiona 

Żeby walczyć

 

Miało nie padać Józefie

A słonawy deszcz 

Wita mnie nad ranem

 

Idę plażą w pochodzie

Równych mi istot

Wiele nie miało deszczu

tego rana na Sal

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Magdalena

Dziewczyna pirata, powiadasz...

 

Może spłaszczę, bo "równe mi istoty" niekoniecznie muszą być ludźmi, ale faktycznie po ostatniej strofie przypomniała mi się wycieczka, w której uczestniczyłem będąc na Krecie, gdy na małą plażę taśmowo dopływały statki, ludzie się z nich wysypywali, wypełniali plażę szczelnie, kąpali się i wracali na statek. Plaża była piękna, woda była cudna, ale poczułem, że to jest kwintesencja masowej turystyki - przemiał ludzi przez ładną przyrodę i pogodę. Taki obrazek z epoki późnego kapitalizmu.

Ale - jak wspomniałem - w tym wierszu plaża może być pusta, a pochód peelki może odbywać się w towarzystwie krabów czy co tam na tym Sal chodzi po plaży.

Tylko dlaczego peelka zaznała deszczu, a inne istoty na Sal - nie?

I po co peelce szerokie ramiona do walki? Walki z kim / czym, o co i po co? Można snuć hipotezy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...