kiedy temperatura dobiła do zera
a zaspy sięgały ponad stan
pewien król i pewna dama
przysypani talią kart
odpowiedzieli sobie na pytanie
kto jest głową kto szyją
a kto bałwanem
kiedy temperatura dobiła do zera
a zaspy sięgały ponad stan
pewien król i pewna dama
przysypani talią kart
odpowiedzieli sobie na pytanie
kto jest głową kto szyją
a kto bałwanem
kiedy temperatura dobiła do zera
a zaspy sięgały ponad stan
pewien król i pewna dama
przysypani talią kart
odpowiedzieli na pytanie
kto jest głową kto szyją
a kto bałwanem
kiedy temperatura dobiła do zera
a zaspy sięgały ponad stan
pewien król i pewna dama
przysypani talią kart
odpowiedzieli sobie na pytanie
kto jest głową kto szyją
a kto bałwanem
Dowcipnie o ironii losu z puentą, która przewraca całą rozmowę do góry nogami. Świetnie pokazujesz, że wszyscy jesteśmy słabi, wszyscy szukamy znaków (każdy swoich), i wszyscy mamy swoje „dwa tygodnie do wypłaty". Pozdrawiam. :)))