ostatnio wszystko dzieje się dłużej
czuję jak z każdym rokiem bliżej podchodzą groby
lubię słowa takie jak sensotwórczy
tylko chaos stał się definitywny
mam go w splocie słonecznym
w szpiku kostnym
w porannych autobusach
gdy wszyscy ludzie wokół są tworem wyobraźni
a później ja staję się ich projekcją
śmiałeś się że u wojaczka najpierw krew miesięczna
a za chwilę wystrzeli ciebie biorąc z ciebie pijąc
ja o niebo już nie dbałem wiedząc przecież że to jedno
ty który ze swoim ironicznym spojrzeniem pytałeś
czy romantyzm to nazwa ekspresu do kawy
przedzieram się przez korytarz
przez porażenie senne
zbyt słaba lub pijana by usiąść przy pianinie
przestaję rozpoznawać własny głos
mówi przeze mnie wódka papierosy
mówią przeze mnie inne kobiety
o matkach co rodzą dzieci
by uczyć je od nowa
jak nie kochać