Ten utwór został doceniony przez użytkowników. hollow man Opublikowano 15 godzin temu Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 15 godzin temu (edytowane) rozkopali wszystkie perony możemy więc stać na torach rozmawiać o biednej blanche dzikim spojrzeniu brando w przepoconej koszuli o samotnych kobietach płonących na majowych spektaklach gdy mężczyzna rozpina spodnie i bierze jej szerokie biodra w toporne dłonie a stara meksykanka po drugiej stronie ulicy śpiewa flores para los muertos flores para los muertos stawiając żądzę na przeciwieństwo śmierci biedna blanche czego szukałaś w tym podłym hotelu w oczach w ramionach uprzejmości nieznajomych przecież tak dobrze wiedziałaś że sonety petrarki zalewa brudna gorąca rzeka co zbiera trupy od minnesoty po luizjanę tymczasem patrzysz z ciekawością gotowa zaczekać na kolejny pociąg aż otworzę przed tobą czaszkę i zobaczysz dużo więcej niż przypuszczasz dużo więcej niż spodziewać się można z postawy uprzejmego nieznajomego bo czuję jak promienieją mi palce a eleganckim panom zamiast krawatów wiszą z gardeł języki niebo kurczy się nad nami koparki jak kamarazaury rozdziawiają paszcze na miasto ono pulsuje w rytmie umierającego neuronu prowadząc tramwaje na pętle cmentarze dalej na uroczyska gdzie wyziewy metanu barwią powietrze w zielone plamy z testu rorschacha dobrze że jedziesz do dzielnicy w której nie słychać jak nocą osuwiska toną w morzu a naelektryzowana ziemia oddaje energię parząc stopy i pisk w uszach nie pozwala zasnąć dopóki nie narodzi się w nich pieśń flores para los muertos flores para los muertos flores para los muertos Edytowane 14 godzin temu przez hollow man (wyświetl historię edycji) 8
tie-break Opublikowano 10 godzin temu Zgłoś Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) @hollow manJestem pod wrażeniem. Wspaniały wiersz, co linijka, to inny trop. Najbardziej podoba mi się stara Meksykanka i jej pieśń, która jest spoiwem dla całego utworu. Świetnie pokazujesz zderzenie czegoś delikatnego i kruchego, z brutalnością świata. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mocne. Znakomity środek ciężkości w wierszu. Edytowane 10 godzin temu przez tie-break (wyświetl historię edycji) 1
hollow man Opublikowano 9 godzin temu Autor Zgłoś Opublikowano 9 godzin temu @tie-break Dziękuję za pochylenie się nad wierszykiem :) Wszystkie sztuki Tennessee Williamsa to jest uczta oczyszczająca przez ból i ogień. Ale "Tramwaj.." ma specjalne miejsce na półeczce przez kreacje Brando i Leigh. Teraz już nie pamiętam czy w filmie występowała rzeczywiście ta Meksykanka. Na pewno jest w oryginalnym scenariuszu.
MIROSŁAW C. Opublikowano 9 godzin temu Zgłoś Opublikowano 9 godzin temu @hollow man I to się czyta ! Pozdrawiam. 1
Berenika97 Opublikowano 8 godzin temu Zgłoś Opublikowano 8 godzin temu (edytowane) @hollow man Rozkopane perony to idealny punkt wyjścia - wszystko odsłonięte, surowe, bez fasad, można stać na torach i mówić prawdę. Ten wiersz jest jak kalejdoskop - każdy zobaczy w nim coś innego. Ja widzę miasto-organizm umierający i rodzący się jednocześnie, ludzi szukających bliskości w apokalipsie codzienności, i tę pieśń, która musi się narodzić z pisku w uszach, żeby w ogóle dało się to wszystko przeżyć. Edytowane 8 godzin temu przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
huzarc Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @hollow man Ten wiersz jest gęsty jak rozgrzane miasto przed burzą i świetnie splata teatr, kino, eros czy śmierć w jedną długą, hipnotyczną frazę. 1
violetta Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @hollow man piękna meksykanka:) czuć nutę Meksyku. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się