Mitylene Opublikowano wczoraj o 21:01 Zgłoś Opublikowano wczoraj o 21:01 Czytam wiersze i karmię się słowami jak okruchami ptak szybujący w pozornej wolności. Zanurzam dłonie w wersy pełne cierpienia trzymające kruche łzy. Strach paraliżuje co dnia pobladłe usta próbują wyszeptać raz jeszcze. Na plaży pośród niespokojnego śpiewu mew stoję z rozwianymi włosami i wołam twoje imię z nadzieją, że usłyszysz cichnący z wiatrem krzyk w oddali zrozpaczonego echa... Autor fotografii: M. Lewandowska Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 4
piąteprzezdziesiąte Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @Mitylene Moim skromnym zdaniem zdjęcie pod wierszem zakłóca odbiór wiersza, który jest przytłaczający i wnosi niepokój, jak obraz Muncha. Natomiast zdjęcie emanuje radością, szczęściem, beztroską i wakacyjnym klimatem. Dwa światy. Wiersz współgra z klimatem obrazu. Pozdrawiam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Mitylene Opublikowano 3 godziny temu Autor Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu @piąteprzezdziesiąte zdjecie robione w słoneczny, ale nie letni dzień:) Dzięki za podzielenie się spostrzeżeniami.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się