Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czytam wiersze
i karmię się słowami
jak okruchami ptak
szybujący w pozornej
wolności.

Zanurzam dłonie
w wersy pełne
cierpienia
trzymające
kruche łzy.

Strach paraliżuje
co dnia
pobladłe usta
próbują wyszeptać
raz jeszcze.

Na plaży
pośród niespokojnego śpiewu
mew

stoję z rozwianymi włosami
i wołam twoje imię
z nadzieją, że usłyszysz
cichnący z wiatrem krzyk
w oddali zrozpaczonego
echa...

 

Autor fotografii: M. Lewandowska

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...