Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@violetta

Forma sms-u daje nieograniczone możliwości interpretacyjne. Zastanów się jakie układy nadawca-odbiorca mogą tu zaistnieć, jakie wydarzenia i jaka wcześniejsza korespondencja mogła mieć miejsce... no i co dalej? Co odpisze adresat/adresatka? 

W moim rozumieniu ta forma to tylko pojedynczy sms - nie obserwujemy dialogu tylko pojedynczy, wycięty sms...

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

Myślę, że tytuł ma zasugerować, że chodzi o komunikację poetycką, która toczy się poprzez jakąś bardzo rozległą czasoprzestrzeń i ma do pokonania wiele barier, które nie istnieją w relacji prawdziwie intymnej.

I chyba o to zbudowanie intymności chodzi, jak wskazała Violetta, o jakąś namacalność, głębię. Trudno powiedzieć, czy przeszkodą jest odległość fizyczna, czy jednak duchowa. Niemożliwość poznania może też wynikać po prostu z tego, że adresat(ka) liryczny(a) nie jest otwarty(a) na pełen sens historii, o które mówi peel.

Ucieka, czegoś nie widzi, czegoś nie rozumie, lub nie chce rozumieć, albo się boi?

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@violetta

Nie chce mi się gadać o AI, sorry - to jest temat tabu, temat, który wywołuje emocje i moje poglądy oraz obserwacje mogą sprawić, że wylecę z forum. A to chyba (jeszcze nie zdecydowałem) nie jest temat, za który chcę z forum wylecieć.

Ale może znajdziesz chętnych rozmówców - czuj się upoważniona do wykorzystania przestrzeni poniżej.

@tie-break

No tak, wszystko OK. Ale to już pewne założenia czynisz co do tego kim jest twórca i odbiorca tego sms.

Może to małżonkowie po ostrej kłótni, gdzie on/ona chce mu dowalić? Czyli niekoniecznie są daleko w relacji intymnej... Raczej są wtedy wręcz w zwarciu, nie?

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No oczywiście, że tak.

Jakieś założenie trzeba zrobić, bo wiersz jest pojemny.

Ja nie zgaduję, co Autor miał na myśli, tylko próbuję jakoś dołożyć swoją cegiełkę do jego sensu.

Chyba to nie jest nic złego?

Tak czy inaczej, o rozmijaniu się  komunikatu z odbiorem chyba chodzi?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)))

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Dobre! :)))))) @Poet Ka     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • Życie to tylko chwila... . Żalić się nie opyla, potrzebuję efektu motyla, gdy niedostatecznie zagrasz tryla, a potem dasz dyla ! Jurorka 3+ nagryzmoliła, pomyślisz sobie „bambaryła, co się ledwie urodziła”.  Już wiesz, że Cię przeceniła Nie będziesz sobie szczędziła Ani se komplementy prawiła Jak zwykle nauka z tego zawiła                       ...
    • @tetu... masz na co dzień.. góry.. chyba zazdroszczę. Jasne, tam w górze, dystans i pokora bardzo ważne. Dziękuję za zrozumienie emocji... :) Serdeczności I Tobie.   @Proszalny... ładnie skomentowałeś. Masz rację, góry są poezją, a wędrowiec kluczy na szlakach i w słońce, i w deszczu, bo nie da się zniknąć w połowie drogi, gdy nagle załamanie pogody. A tak tam bywa. Dziękuję. ps. można i w łazience uszkodzić kolano, zależy od wygibasów, jakie ktoś tam robi... :)   @Waldemar_Talar_Talar... było warto..:) Waldku. Dzięki.   @Berenika97... w chwili bycia w górze, gdy aura męcząco - horrorkowata, przemknie myśl.. i po co mi to.. ale gdy się wróci na dół, po konkretnym posiłku, kąpieli.. jest się ponownie na tym szlaku... analizujesz i.. zasypiasz..:)) Ja, z przyjemnością płaciłam za lokum.. a co góry oferowały, brało się.. po wcześniejszym sprawdzeniu prognoz. Dziękuję za komentarz.    
    • @hollow man   Pięknie to ująłeś. Ta "widownia" rzeczywiście żyje własnym rytmem. Mam dokładnie to samo wspomnienie z wizyty w Muzeum Emigracji - ten moment, gdy wychodzisz z wystawy o wielkich nadziejach pasażerów MS Chrobry i spoglądasz na pirs, czując ten sam wiatr, co oni. To miejsce ma w sobie coś magnetycznego, co trudno opisać, a Tobie udało się to zamknąć w słowach. Makieta MS Batory, warunki w jakich płynęli ludzie do Nowego Świata - działa na wyobraźnię, tym bardziej, że wśród emigrantów znalazła się część rodziny. Pozdrawiam.   
    • Nie wiem czy wiesz, że w staropolskim żywot oznaczał brzuch (stąd w tłumaczeniu pozdrowienia anielskiego ostało nam się "błogosławiony Owoc Żywota Twego"). Czytając to w ten sposób, z Twojego olejowego wysmażonia wychodzi nam trochę takie masło maślane, moim zdaniem. A może można było to napisać prościej i przystępnej. Bez potrzeby tłumaczenia czytelnikowi autorskich intencji. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...