36 minut temu, wierszyki napisał(a):Przedmiotem bym był,
bez światła
ciemności.
Bez paradoksu kontrastu czułości
To jest znakomita myśl, sugerująca, że życie, ale takie prawdziwe, z krwi i emocji, jest możliwe tylko tam, gdzie istnieje jakiś przepływ między sprzecznościami, kontrastami. Rodzi się z nierównowagi oraz dysharmonii. Życie jest zawsze pewnego rodzaju oscylacją pomiędzy - być może - wartościami skrajnymi.
Do zastanowienia się.