Umieramy
I dumę do kieszeni chowamy
Żegnając świat
Tak niedoskonały
I tak daleki
Od boskiej chwały
Bo czas niszczy wszystko
Nawet tych
Którzy kiedyś
Byli tak blisko
Umieramy
I dumę do kieszeni chowamy
Żegnając świat
Tak niedoskonały
I tak daleki
Od boskiej chwały
Bo czas niszczy wszystko
Nawet tych
Którzy kiedyś
Byli tak blisko
Umieramy
I dumę do kieszeni chowamy
Żegnając świat
Tak niedoskonały
I tak daleki
Od boskiej chwały
Bo czas niszczy wszystko
Nawet tych
Którzy kiedyś
Byli tak blisko
I czuwali opiekuńczym ramieniem...
nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie
wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne
nie wiadomo po co - dziwne sny
no koorva, to się zdziwisz
walnie po umyśle
czarny kruk
wierzę w ciebie świecie bez burz
pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz
w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż
może to początek może koniec złudnych marzeń już
pomimo wszystko żyć się chce
zdziwienie zadziwić może cię