Noc płonie pełnią księżyca, niebo składa obietnice.
Przed lustrem. Wybieram zmysłowe koronki.
Aksamitem skóry dotykając siebie.
Oddechem wypełniam rozmazane usta,
pokusą podwiązki rozkładając uda
zastanawiam się
Nad sensem.
Małej, czarnej sukienki.
Czekam, słyszę twoje kroki.?
Jesteś.!