Maksymilian Bron Opublikowano 27 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2025 Nadeszły dziwne lata, które tak naprawdę nigdy się nie skończyły, ale ja po raz pierwszy zrozumiałem, że wolność pojawia się jedynie w marzeniach, bo tu, na dole, nawet sny kąpią się w smole, a piękno stanowi ten zapach wiosny w styczniu, który rozpyla magię zza rogu, by trochę ulżyć nam, Nędznikom, którzy nie zasługują na oświetlony pałac. Nie, Nami bawi się Stary Bydlak, napuszczający biedaka na biedaka, nieznający drzazg ani siniaków, z radością oglądający przejeżdżających się ludzi na arenie, którą ułożył jego umysł grabarza. On najchętniej kupiłby każdemu bilet na drogę krzyżową i gdyby nie Prometeusze dzień trwałby tyle, ile jest godzin codziennej niewoli. Stare Bydle kwili z uciechy, kiedy wysyła kolejne orły do grzebania w ich wątrobach. Zna koniec, podczas gdy my, Nędznicy, najbardziej się go obawiamy, przekazując strach naszym następcom, a nadzieję kładąc w marzeniach, choć naprawdę to w marzeniu jest jedyna nadzieja. I jak co roku dziękujesz skinieniem głowy, bo usta nie byłyby w stanie tego wypowiedzieć, bo my, Biedacy, jesteśmy prości, nie tak jak te bandy uniwersyteckie, które za sztuczne złoto zapomniały stare pieśni o polu walki w naszych sercach „Dostojewski? Nie! To Rosjanin Nie człowiek”. Zatem biorą lub depczą różańce, zależnie od tego, kto jest na ambonie, a dla Nas, którzy chcą po prostu najeść się jutro, liczy się ten zapach wiosny, który zbuntował pierwsze pierwiosnki, dające nadzieję, że kiedyś marzenia nie skończą się i nie zaczną na strachu, bo są jak niezapisane nuty, słyszalne przy jednym lub drugim murze, niedostępne jak nabity rewolwer, niepożądane jak dzisiejszy obiad, są niechcianym podarunkiem ognia, a niestety walczyć potrafimy jedynie na polecenie Starego Bydlaka i wchodzimy w jego miny, bo nie rozumiemy, że słowa, które wypowiadamy, dotyczą najczęściej tylko Nas samych. Aż w końcu, któregoś srebrnego dnia, pojmiemy start i metę naszych codziennych polowań. Kiedy już skończy się strach, koło czasu podzieli nas na orły, tchórzy i Prometeuszy, i dlatego tak mało jest pomników ku czci tych ostatnich na świecie, bo cały czas okrążani jesteśmy przez własne zjawy, które szepczą: „Bój się, trwaj i bój…”. 2
vioara stelelor Opublikowano 28 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2025 Upuść sobie trochę pary z dolnych niewymownych i obejrzyj film 'Bruce Wszechmogący'. To bardzo pouczającą komedia, pozycja obowiązkowa dla wszystkich uważających, że lepiej wiedzą, jak zarządzać światem, niż Wielki Bydlak.
Maksymilian Bron Opublikowano 28 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2025 @tie-break Tylko, że to nie wiersz o Bogu. Bóg jest najważniejszym celem mojego życia.. Zbyt wiele pychy i pewności niektórzy niestety mają w sobie..
vioara stelelor Opublikowano 28 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2025 (edytowane) No to najwidoczniej się pomyliłam, interpretując wiersz o 5.30 rano po bezsennej nocy i przywaliłam kulą w płot. Przepraszam. Czy zatem to wiersz polityczny? Kim jest Wielki Bydlak? Bo tekst może być też ogólnie o władzy, o zależności między rządzącymi a rządzonymi, o istocie tyranii. Ale masz na myśli jakiś konkretny casus? Edytowane 28 Grudnia 2025 przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Maksymilian Bron Opublikowano 28 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2025 @tie-break Coś tak jakby.. Tylko politycy to aktorzy, za którymi stoją Wielkie Bydlaki, które nami się bawią. Bóg dał człowiekowi wolność wyboru..
vioara stelelor Opublikowano 28 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2025 Przyszedł mi na myśl Soros.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się