Mów:
- Dania.
- Jak, i z dzika?
- Ja!
- Ina, dwóm.
Jestem huraganem,
który wraca do Ciebie.
Jestem ciszą między słowami,
w której chowam to,
czego nie potrafię powiedzieć...
...może nie chcę.
Niczego nie obiecywałem.
Byłem prawdziwy.
Przy Tobie.
Lilie też więdną...
Zawsze jest nowy dzień.
Uśmiechnij się...
Edytowane przez Achilles_Rasti (wyświetl historię edycji)