nawet w zimę pełną tajemnic
zbiorą jagody
nie spłoszy ich przechodzień
nagły wiatr z ukosa
i śnieg co mruży oczy
a kiedy zmarzną
watą z cukru
okładają dłonie
bez wzgledu na prognozy
mają własną pogodę
nawet w zimę pełną tajemnic
zbiorą jagody
nie spłoszy ich przechodzień
nagły wiatr z ukosa
i śnieg co mruży oczy
a kiedy zmarzną
watą z cukru
okładają dłonie
bez wzgledu na prognozy
mają własną pogodę
nawet w zimę pełną tajemnic
zbiorą jaogdy
nie spłoszy ich przechodzień
nagły wiatr z ukosa
i śnieg co mruży oczy
a kiedy zmarzną
watą z cukru
okładają dłonie
bez wzgledu na prognozy
mają własną pogodę
nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie
wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne
nie wiadomo po co - dziwne sny
no koorva, to się zdziwisz
walnie po umyśle
czarny kruk
wierzę w ciebie świecie bez burz
pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz
w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż
może to początek może koniec złudnych marzeń już
pomimo wszystko żyć się chce
zdziwienie zadziwić może cię