Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kiedyś to byli magnaci, wprost „królewiątka ukrainne”,

Co „Polski wszystkich nieszczęść wyłącznie winne”. [1]

Był więc największy ród magnatów Ostrogskich,

Lecz ciut wbrew tezie, bo Konstanty był pod Orszą zbawcą Polski!

Był ród hrabiów, (więc na wskroś złych) Chodkiewiczów herbu własnego,

Znów wbrew tezie, bo Jan Karol sprawcą zwycięstwa kircholmskiego.

Postawię tezę odwrotną: Król Polski jeśli nie był idiotą, –

Przy wielkości Polski mus podejrzewać część o to;

Przez wpływ kto magnatem, bo był w łaskach jego;

Skoro mógł, więc często używał do ratunku państwa swego.

Przecież, niektórzy z ich potomków to były czarne owce,

Przecież, to przez ich ambicję…; to przez, że każdy robił co chce…

Cóż z takim zrobić? Gdy cecha zbawienna, ma ciemną stronę?

W Polsce cóż prócz narzekań…? Gdzie indziej cudzym leczono tronem:

I tak Francja wspierała na tron Polski elekcję Wielkiego Kondeusza,

Co dzielny, ale od Regentki za Frondę dostał po uszach,

Potem Ludwik wpadł, by jego ambicji dać „kopa w górę”,

Bo: i Polska cny aliant i Ludwika nie podsiądzie królem…

To się wprawdzie nie udało, ale panien francuskich chmara

Na Warszawę wpływała, gdy wnuk Hiszpanii tronem się parał. [2]

I chmara książąt niemieckich trony Europy obsiadła,

Nie tylko w dłoń Habsburgów Niderlandy i Hiszpania  [3] wpadła,

Lecz i Florencja, [4] a nawet dalekie Cesarstwo Meksyku, [5]

A Polska? – wprost nie wpadła w skutek pod Byczyną uniku. [6]

Anglia w Welfów z Hanoweru i krewnych do dziś tkwi rękach.

Zaś Rumunia przed rodem Hohenzollern-Sigmaringen [7] klękła.

Bułgaria Battenbergów i Koburgów, Rosja Holstein-Gottorf.

I tak dalej. Czy Polsce droga to obca? Błąd, albo nie błąd!

Osiedli Jagiellonowie dwakroć na Węgrzech, raz w Czechach,

Lecz oni Litwini z matek na Holszanach i Rakusach.

Jakub Ludwik Sobieski siadł na Oławie [8] pośród księstw Śląska,

Lecz matka francuska, a księstwo w wianie szczęśliwie dostał.

Zaś Wazów były księstwa Nyskie [9] i Opawsko-Raciborskie, [10]

Lecz pochodzenie ich wszystkich szwedzkie, po matce też nie polskie.

Był ciąg prób dymitriadzkich związanych z Maryną z Mniszchów,

Nawet wzięcie Moskwy  po Kłuszynie… Wszystko bez dłuższych zysków.

Pod koniec Rzeczypospolitej przejściowo  Maurycy Beniowski

Miał zostać obwołany „wielkim królem” Madagaskaru. Wnioski?

Gdybyż późne stronnictwa posadziły ambicje na trony

Obce, skąd Polskę wsparły, czyż jej finis mógłby być spełniony?

Przykład: Berlin już był przez wojska carycy Elżbiety wzięty,

Gdy „nagle” „Cud Domu Brandenburskiego” [11] i żołnierz cofnięty…

 

PRZYPISY

[1] Nie jest to cytat konkretny, tj. ze źródła i osoby, ale sprowadzenie wszystkich zarzutów tego rodzaju do jednej linijki wiersza.

[2] Nie udało się Ludwikowi XIV obsadzić tronu w Polski królem z Francji, choć 2 razy udało się królową z Francji, a mimo to tendencja do eksportu książąt własnych na obce trony jest aż nadto jasna, choćby po objęciu tronu Hiszpanii przez wnuka Ludwika XIV, ledwie 17-letniego w roku 1700 Filipa (1683-1746), księcia Andegawenii, który był  drugim synem Ludwika, Wielkiego Delfina (1661-1711), następcy niedoszłego do tronu Francji, najstarszego syna króla Ludwika XIV.

[3] W Hiszpanii 1516-1700, ale w związanym z nim Neapolem 1516-1707, an następnie 1713 do 1734/1738, po czym zastąpili ich wcale nie rodzimi królowie, ale Burbonowie.

[4] Po wygaśnięciu dynastii Medyceuszy w latach 1737-1801, z przerwą na Napoleona i następnie znów w latach: 1814-1860.

[5] Maksymilian I, właśc. Ferdinand Maximilian Joseph Maria von Österreich, hiszp. Maximiliano I de México, Fernando Maximiliano José de Habsburgo-Lorena (1832-1867) – arcyksiążę austriacki, brat Franciszka Józefa I:

– wicekról lombardzko-wenecki w latach 1857–1859,

– cesarz meksykański w latach 1864–1867.

[6] Polska nie wpadła wprost w Habsburgów ręce męskie, bo w żeńskie owszem – królowych Rakuszanek (tj. Austriaczek) mieliśmy mnóstwo. A w męskie też nie licząc rozbiorów i Królestwa Galicji i Lodomerii, które nie było niczym innym jak częścią Polski, której nie ośmielono się wymienić z nazwy tylko pod naciskiem pozostałych zaborców. Polska wprost nie wpadła, ale nie z braku zainteresowania Habsburgów! Przeciwnie to zainteresowanie było i miało (można to tak podsumować) charakter zarówno obsesyjny jak i dziedziczny, począwszy od Wilhelma Habsburga, tego związanego z królem Jadwigą Andegaweńską a na pretendujących Habsburgach Żywieckich w początkach II RP skończywszy, – albo i nie skończywszy, może warto by zapytać którego arcyksięcia: „Czy Wasza Miłość nie zechciałby zasiąść w Warszawie?” Albowiem arcyksiążę Ferdinand Zvonimir Habsburg-Lothringen (1997-) wyrażał zainteresowanie na razie nieistniejącym z racji republikańskiego prezydenta tronem w Pradze, vide: „Ferdinand na Hrad!”.

[7] Książęta Hohenzollern-Sigmaringen panowali w Rumunii w latach 1866-1947.

[8] Jakub Ludwik Sobieski, książę oławski w latach 1691-1737, (z przerwą 1719-1722) wszedł w posiadanie Księstwa Oławskiego, przez ożenek z księżniczką Jadwigą Elżbietą Amalią von Neuburg, córką palatyna Renu, Filipa Wilhelma, a zarazem z siostrą biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika i tym samym ze szwagierką cesarza Leopolda I. Wspomniana przerwa wynikła z odebrania mu księstwa przez Cesarza Karola IV w roku 1719 w związku z zgodę na ślub córki Marii Klementyny Sobieskiej z Jakubem Franciszkiem Stuartem, ale w roku 1722 wystarał się o zwrot. Prócz tego Jakub Ludwik Sobieski (i dlań jego ojciec Jan III Sobieski) starał się o inny tron w 1684: Siedmiogrodu, w 1686, 1687, 1691 Mołdawii.

[9] Księstwo Nyskie było związane personalnie z biskupstwem wrocławskim, a biskupem wrocławskim, zatem i księciem nyskim był Karol Ferdynand Waza w latach 1625−1655.

[10] Księstwa Opolsko-Raciborskie zostały zastawione na 50 lat w 1645 Władysławowi IV Wazie (książę Opolsko-Raciborski 1645-1648), z tytułu posagów żon Zygmunta III Wazy. Potem przejściowo Jan Kazimierz Waza (1848-1849); po nim jego brat biskup wrocławski Karol Ferdynand Waza (1849-1655), później Ludwika Maria Gonzaga w latach 1655-1666, której cesarz Leopold I odebrał jej księstwo przed czasem w związku z zamiarem przekazania go konkurencyjnej dynastii, bo w ręce Henri Julesa de Bourbona, (syna Wielkiego Kondeusza), a to z kolei w związku z planami jego elekcji na tron Polski.

[11] „Cud Domu Brandenburskiego” – „Mirakel des Hauses Brandenburg”, bo tak to nazywał Fryderyk II. „Nagle” w cudzysłowie, bo nic tu nie było nagle, gdyż wszyściutko tu było dyskretnie ale dobrze zaplanowane: Caryca Elżbieta Piotrowna zmarła a carem został Piotr III Romanow, to znaczy, jaki tam znowu Piotr? i jaki Romanow? Nie Romanow tylko Karl Peter Ulrich von Schleswig-Holstein-Gottorf ożeniony z księżniczką Sophie Auguste Friederike von Anhalt-Zerbst, zwaną Katharina die Große (Hure).

 

Ilustracje monarchicznych „towarów” eksportowych:

Hyacinthe Rigaud (1659-1743)  w „Portrait de Philippe V, roi d'Espagne” („Portret Filipa V, Króla Hiszpanii”), 1700 .

Franz Xaver Winterhalter (1805-1873)  „Porträt von Maximilian I. von Mexiko (1832-1867)” („Portret Maksymiliana I Meksykańskiego (1832-1867)”), 1864.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Marcin Tarnowski
literówka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Marcin Tarnowski taka nieszczęsna ta nasza ojczyzna bez szczęścia do władców zawsze o krok od zwycięstwa i sprzedana za przywileje i gaże a czy sama już unia z Litwinami nie wpłynęła na nasze losy. Czy Polski król nie popędziłby za Krzyżakami do Malborka od razu, czy Michał Korybut Wiśniowiecki władca nieudolny, Jan Kazimierz powodujący potop szwedzki, czy Stanisław August Poniatowski wpadając w ogromne długi i zależność od Rosji? Biedna ta nasza ojczyzna. 

Opublikowano (edytowane)

Myślę, że Polska nie jest najnieszczęśliwszym z państw, jak to się zdaje po lekturze wielu ujęć jej dziejów. – Czy to nie przeniesienie wady wiadomości, przedstawiających serię codziennych katastrof? – Bo, spójrzmy na końcówkę listy krajów szczęśliwych, na te najnieszczęśliwsze:

– Państwo wielkomorawskie – nie przeżyło średniowiecza;

– Księstwo Serbołużyczan –  nie przeżyło średniowiecza;

          A przecież odnotowywani są ich władcy:

  • Książę Derwan (ok. 632 w kronice Fredegara, łac. Dervanus, dux Surbiorum), jako książę plemienia Surbiów (tj. Serbów łużyckich),
  • Książę Miliduch (†. 806, łac. Miliduoch, Melito, Nusito) – książę serbołużyckiego związku plemiennego, a nawet z tytułem „król Serbii”.

– Państwo Wieletów vel Luciców – nie przeżyło średniowiecza;

– Państwo Stodoran –  nie przeżyło średniowiecza;

– Państwo Obodrytów –  nie przeżyło średniowiecza;

          A przecież znani są ich niektórzy władcy, np.

  • Książę Gostomysł (†844, łac. Goztomuizli, Gestimulum).
  • Książę Stoigniew (†955), wymieniany jako współrządzący z Nakon (†965 lub 966)
  • Książę Dobomysł (w 862 wg Annales Fuldenses odparł najazd Ludwika II Niemieckiego, po łac. zwano go Tabomuizl),
  • Książę Mściwoj, który w r, 984 roku wziął udział w zjeździe w Kwedlinburgu.
  • Książę Przybygniew vel po niemiecku Udo.
  • Książę Racibor.
  • Książę Niklot.

– Prusowie – nie przetrwali średniowiecza;

– Jaćwingowie – nie przetrwali średniowiecza;

– Królestwo Burgundii – nie przetrwało średniowiecza, choć w latach 1477-1795 wymieniani są władcy Burgundii ale tylko tytularni, bez ziemi i realnego państwa.

Itd.

A Polska? Z Polską jak widać mogło być dużo gorzej!

 

Pozdrawiam!

 

Edytowane przez Marcin Tarnowski
literówka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Marcin Tarnowskino tak tylko czy powinniśmy mierzyć się z ludami pobitymi. W końcu potencjał ogromny drzemał i drzemie w polskim narodzie. Mamy gorące głowy i nigdy nie pogodzimy się aby ktoś nami rządził. Mamy po prostu swoją chlubną przeszłość. 
Gdybyśmy tylko mieli polskich królów to by było korzystniej. Zaprzepaszczona szansa z Wazami którzy mogli rządzić Rosją a uwiązali się w bezsensowne wojny o tron w Szwecji. 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję, lubię malować słowami
    • Zieloną łąką do wsi swej Zarzecze  Zmierza Janek, choć dupa go piecze Usnąl tyłkiem w pokrzywach Boł po kilku byl piwach  Teraz myśli, jak ja to wyleczę?      
    • W półmroku starych cerkwi, Pośród śmiechów szyderczych, Słów nienawiścią przepełnionych, Od niewysłowionej pogardy ciężkich,   Padały krople święconej wody, Na piły, widły, siekiery, Uświęcając je w celu zbrodniczym, W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.   Płomienne starego popa kazanie, Nieludzką nienawiścią podszyte, Wielkich zbrodni miało być zarzewiem, Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,   Nienawistne słowa starego popa, Były jak sączony w dusze jad, Pod pozorem banderyzmu szerzenia Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.   I te święconej wody krople, Na polskie dzieci były wyrokiem, Zwiastować bowiem miały ich śmierć, Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.   I każda święconej wody kropla, Czyichś cierpień oznaczała bezmiar, Śmierć w nieopisanych męczarniach, Orgie mordów w odmętach szaleństwa.   A te maleńkie kropelki, Heroldami były zbrodni straszliwych, Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki, Niezliczone z oczu ich łzy,   A każda święconej wody kropla, Brudna, wstrętna i zimna, Błogosławieństwem była szatana, Diabelski chichot w sobie kryła.   Nasiąkła nienawiścią Agiasma, W tamtych pełnych okrucieństwa dniach, Nie była symbolem oczyszczenia, Skaziły ją popów bezbożne słowa…   I w księżyca blasku upiornym, Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy, Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci, Pobłogosławione przez popów siekiery,   Pokropione w cerkwiach kosy, Odbijając się w głębi przerażonych źrenic, Dotykając młodych dziewcząt krtani, Niejedną nić życia trwale przecięły.   A krople przelanej krwi polskich dzieci, Przed oblicza hufców anielskich, Płacząc rzewnie  skargi swe niosły, O potworności zbrodni straszliwych,   A każda dziecięcej krwi kropelka, Strwożona aniołom opowiedziała, Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa, W wołyńskie noce świadkiem była.   I te krople niewinnej krwi, Dzieci bestialsko pomordowanych, Uczciły wierne Bogu anioły, Pieczętując je swymi pocałunkami,   By po kres świata były świadectwem, O tamtym straszliwym bestialstwie, Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie, Potrafi być nieujarzmione…   Miała być rzekomo wolna Ukraina, Czysta jak przysłowiowa wody szklanka, Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana, Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.   I pomimo upływu lat, Pozostaje wciąż wstrętna i brudna, W tamtych nierozliczonych zbrodniach Wciąż bezwstydnie unurzana,   Wciąż bez woli oczyszczenia, Gdy zakłamana elita, Haniebny kurs polityki wyznacza, Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…   A pomordowanych na Wołyniu dzieci, Nie utuli już nikt, Jedynie niebiańskie anioły, Otrą z oczu ich łzy,   A każda polskiego dziecka łza, Większą ma wagę w oczach Boga, Niż ukraińskich historyków kłamstwa, Którym przyklaskuje dwulicowy świat.   Każda kropla polskiej krwi Pozostała na wołyńskiej ziemi, Świadectwem jest dziś niezatartym Tamtych zbrodni straszliwych,   Wielkie morze łez, Polskich dzieci zgładzonych okrutnie, Dla ludzkości jest plamą na honorze, Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…   - Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…      
    • @Witalisa aa, już rozumiem! Dzięki za odpowiedź i sprecyzowanie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Podane przez Ciebie przykłady faktycznie mogą być troszkę tajemnicze przez metafory. Dotyczą one konkretnych gatunków wierzb: „rzucać łzą gałęziście” to obraz wierzby płaczącej, której liście w kształcie łez opadają bardzo bujnie i rozłożyście. Natomiast „całolistne ciało” nawiązuje dość dosłownie do gatunku wierzby całolistnej, która przez swój atrakcyjny wygląd sadzona jest jako ozdoba np. w ogrodach. Wiklina i bazie to wierzby: biała, purpurowa i iwa. Wszystkie są przeciwstawiane samotnej, raczej bezużytecznej wierzbie żałobnej, powszechnie znanej jako wierzba płacząca. 
    • @_M_arianna_ fajny!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...