Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man Tak, tylko w locie nad kukułczym gniazdem, opracowaniem jednak nie medycznym w dużym stopniu, głowny bohater, Indianin, narrator tej opowieści jest pisarzem, a nie pacjentem. Ja tak rozumiem tę książkę, a przeczytałem ją dwa razy. 

@KOBIETA Moja prywatna teoria jest taka, że poeta, człowiek zajmujący się językiem nieco bardziej zawodowo i częściej gorzej wypada w testach. Tak jak malarz inaczej rysuje tego typu rysunki. 

Opublikowano

@KOBIETA Mało tego robią ci różnorodne testy, ale myk polega na tym, że w ogóle nie mówią na co to jest test. Takich testów rozwiązałem w szpitalu już dwa i do dzisiaj nie wiem na co one były. Serio nawet tego nie wiem. I nie wiem, bo nie mówią wcale, jak w nich wypadłem. Naprawdę nie mam bladego pojęcia na temat. Kłopot też taki, że muszą w pewien sposób ci nie powiedzieć, bo inaczej test przestałby być testem. Ja nie widzę z tego wyjścia. Ale niech potem się nie dziwią, że nie wiem nic o sprawach medycznych i jestem w tym zakresie agnostykiem. I nie chcę tego wiedzieć, bo dla mnie tam za dużo jest zwyczajnie nakłamane. 

Opublikowano

@hollow man


niechętnie ale się zgadzam;) z Tobą. Chociaż lubię czary- mary;) 

 

zatem, podsumowując: norma jest czymś bardzo szerokim i zależnym od uwarunkowań społeczno- kulturowych np. grupy odniesienia. Inne normy odnajdziemy na przykład w szpitalu psychiatrycznym, w systemach opresyjnych lub zniekształconych. Człowiek jako jednostka jest  częścią systemu. Dopasowuje się lub nie. Najczęściej „ inni” próbują go „ dopasować”. Przełamywanie schematów bywa kosztowne;) przychodzi siostra Ratched i wymierza sprawiedliwość? ;) 

Opublikowano

@hollow man

 

;) nooo …potrafię to sobie wyobrazić;)))) w moim stylu;) ……

 

na przykład wyobraźmy sobie, że jutro wszyscy mają przyjść do pracy w czerwonych skarpetkach a tutaj proszę…ktoś się wyłamuje z szeregu i zakłada niebieskie…;) 

i jakie są efekty? ;)))

 

żartuję :) 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...