free coasting
pisanie po wodzie sto zastygnięć
a ziemia milczy o wszystkim
żyć bez adresu najgorzej się wznieść
z dymem rozpłynąć rozrzedzić
jak owi ztwórcy którzy w weekend
lecząc piątek znowu widząc nowe
w starym loopie rozpłynąć przesunąć
obok konwencji ortografii rytów naskalnych
i tropów żeby przebudzić się na ławce w parku
macając w kieszeniach okruchy szukając
śladów dotyku na dłoni smaku słów w ustach