Maksymilian Bron Opublikowano 26 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2025 Na moich ostatnich noszach zrozumiałem, że moje medytacje i to, co dzieje się z mym ciałem, jest tak zwanym życiem, które łączy znak równości, a nie podziału Życiem, które wiąże płacz przy granicy z bogatym pasożytem trzymającym racicę na szlabanie, plastry miodu, które błyszczą się na szczycie neem z zapachem malinowej plaży przy szwedzkim stole naszych opowieści, w które wierzymy, wymyślamy, aby przybrać nową warstwę na popękaną skórę, jakby rdzawy ślad robił różnicę od innych gwoździ, którymi dzielimy się nawzajem, po których budzimy się na ostatnich noszach i wtedy obiecujemy, że pielgrzymować zresztą ludzkości pod neem będziemy, ale równie szybko, jak tylko antybiotyk przestaje w nas tlić, bierzemy kolejny rylec, by tworzyć kolejne nosze dla stworzeń obcej krwi, bo głupota polega na posiadaniu racji przy szwedzkim stole, przy którym pojedyncze szczęście maluje innych rdzą w życia kole 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się