Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

mówi on:

 

w twoich ramionach roztarte marzenia

myślami zabite, gdy serca nie słuchasz

w śnie kruchym przemierzasz złudzenia

i cierpisz, i pragniesz – ledwie oddychasz

 

nie twoja wina, za dużo miłości

dla kruchej duszy, wątłego serca

tak chciałem jak ludzie prości

za mało czasu, zabrakło miejsca

 

za późno, by cofnąć wskazówki zegara

tak być musiało, nikt nie jest winny

cóż, że taka miłość, że taka para

któż by pomyślał, któż mógłby inny

 

tak bardzo chcę być dzisiaj przy tobie

lecz stopy innymi chodzą ścieżkami

odpoczniemy w spokoju w głębokim grobie

żegnam cię dzisiaj gorzkimi łzami

 

mówi ona:

 

cóż, gdy nie mogłam, kochałam skrycie

za dużo chciałeś, ja taka młoda

przede mną i tobą otwiera się życie

zapomnij, lepsza czeka cię przygoda

 

przeznaczenie i tak niech zostanie

nie cierpię, mylisz się mój miły

cokolwiek zrobisz, cokolwiek się stanie –

los, a los mój kochany bardzo zawiły

 

zapomnij, tysiąc powtarzam razy

nie słuchasz – że będziesz, obiecałeś

plączesz myśli, plączesz wyrazy

mówiłam do ciebie – nie słuchałeś

 

mówi on:

 

nie zapomnę choćby świat runął

tak trudno żyć wciąż myśląc o tobie

moja miłość – moją dumą

nie zapomnę i w głębokim grobie

 

mówi ona:

 

zapomnij, ostateczne rzucam słowo

czas nasz to przeszłość, wspomnienie

przyszłość barwą płynie kolorową

zapomnij, niech nie dręczy cię sumienie

Edytowane przez Stukacz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...