@orkan11Bardzo smutny wiersz.
Jakoś tak mnie poruszyła jego bezradność i kurczowe trzymanie się jakiejś ostatniej niteczki kontaktu w tej relacji.
Ta miłość przyszła pomimo lęku, czyli peel jednak zaufał jej, przełamując swoje wewnętrzne bariery, a otrzymał informację zwrotną, że ten akt odwagi był psu na budę. Został uderzony w najczulszy punt.
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Przez jakiś czas peel funkcjonował emocjonalnie w pięknej iluzji.
Dojmująca samotność wciąż jednak jest w stanie zdobyć się na troskę, jakimś desperackim zrywem czułości peel chce jeszcze otrzymać ostatni okruch - ech... to takie prawdziwe.
@vioara stelelor Zatem docierajmy do odbiorców .Wydaje mi się że wielu dziedzinom i jednostkom to słyży…a przecież” Poezła Służką jest „..,albo przynajmiej bywa…kiedy płynie tak po prostu(tu bez-:) wierzę w nią.
Ech, jeżeli już doszło do takiego oszronienia, przemarznięcia, wiatr ją przegonił z serc, to raczej już nie ma co czekać na żaden znak. On nie nadejdzie.
@Leszczym A może "Napisane i już"
@Berenika97 Dziekuję za interpretację, jak zwykle trafna, głęboka i pozwala zatrzymac się nad wierszem nieco dłużej.
@wierszyki Dziękuję, masz rację. Czaem trzeba samego/samą siebie pokrzepić. Własnie wtedy, jak rodzi się taki "wierszyk nieodskonały", to tym wierniej oddaje stan piszacego. Takie twórcze odkrywanie samego siebie. Dzieki.