Dobre pytanie, trzeba zapytać olimpijczyków;) Wczoraj zapłonął... i nieśli, nieśli, aż donieśli:) Tak mi się pomyślało, ale miniaturka ma zapewne wiele twarzy. Pozdrawiam.
Pewnie, że tak Mirosławie. Ważne, że coś się otwiera i rezonuje. To taki mój pierwszy eksperyment z grafiką. Choć zastanawiam się, czy obraz nie odciąga za bardzo uwagi od tekstu. Miło, że zajrzałeś i zostawiłeś słowo. Pozdrawiam.
@Charismafilos dziękuję za ślad.
Dobre pytanie, trzeba zapytać olimpijczyków;) Wczoraj zapłonął... i nieśli, nieśli, aż donieśli:) Tak mi się pomyślało, ale miniaturka ma zapewne wiele twarzy. Pozdrawiam.
@andrew
Wirtualny świat wcale nie musi być taki idealny
Budujesz opozycję - życie w realu = trudne, ale prawdziwe vs. życie wirtualne = kolorowe złudzenie szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń, no istny cyfrowy raj.
No i zakładasz roboczo, że tylko w realnym świecie, w sensie, że offline, można zrealizować zasadę nosce te ipsum.
Mi na przykład przytrafiła się niedawno sytuacja całkiem odwrotna. Real był odskocznią od czegoś, co mnie przytłoczyło niby wirtualnie, ale o wiele bardziej prawdziwie.
Kluczem jest człowiek i miejsce, gdzie angażuje swoje prawdziwe zasoby wewnętrzne - myśli, uczucia., intelekt, czas, chęci, itd.
I sposób, w jaki funkcjonuje wirtualnie, realnie. Czy tylko korzysta, czy jednak coś z siebie daje, w coś się angażuje.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się